Olga & Krzysztof

Kwiecień to dla większości fotografów z branży ślubnej początek sezonu. Mój sezon trwa cały rok, ale najprzyjemniej fotografuje się, kiedy wszystko wokół zielenieje. Właśnie tak wyglądał świat, gdy uwiecznialiśmy jeden z najważniejszych momentów w życiu Olgi i Krzyśka. Wtedy też powstał w mojej głowie pomysł stworzenia czegoś nowego. Tak powstali „Łowcy Emocji”.

Anetę zabrałem również na poprzednie wesele. Jednak jeszcze wtedy nie byłem pewien, czy pracując we dwoje nawiążemy wspólny fotograficzny język. Było ciężko niestety, a może stety? Jestem bardzo wymagającym „szefem”, dlatego nie obyło się bez małych „ochrzanów” 🙂 . Ostatecznie efekt zadowolił mnie na tyle, że postanowiłem spróbować raz jeszcze. Jakie były efekty? Zobaczcie poniżej.

 

Może Cię zainteresować..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *